piątek, 17 maja 2013

Arbuz i melon z waniliowym serkiem mascarpone



Idealny deser na gorące dni. Co prawda powstał przypadkowo, bo wreszcie kupiłam sobie łyżkę do robienia kulek z melona i natychmiast chciałam coś wykulkować, ale jest przepyszny. Melon, arbuz i sos powinny być dobrze schłodzone.

Składniki:


pół melonu Cantaloupe (albo inny ulubiony)
ćwierć arbuza
150 g mascarpone
laska wanilii (może być też cukier albo ekstrakt waniliowy)
cukier waniliowy (ile kto lubi)
granat do przybrania (2 łyżki pestek)
opcjonalnie świeża mięta do przybrania

Przygotowanie jest dość oczywiste: wydłubujemy kulki z melona i arbuza i nakładamy na talerzyk. Następnie serek mieszamy z cukrem pudrem i wanilią (wydłubana zawartość laski), nakładamy na owoce. Jeżeli konsystencja jest za gęsta, można go rozcieńczyć odrobiną śmietany lub mleka, albo go podać również w formie kulek. Całość posypujemy pestkami granatu i przybieramy miętą.




czwartek, 16 maja 2013

Krewetki z cukiniowym pappardelle i makaronem ryżowym


Składniki:


200 g obranych, mrożonych krewetek
1 duże gniado makaronu ryżowego
1 cukinia
1 marchewka
tajski sos rybny
sos sojowy
trawa cytrynowa, obrana ze skórki i sam miękki środek starty na tarce.
4 ząbki czosnku, pocięte w cienkie plasterki
limonka
czerwone chili, poszatkowane
ćwierć pęczka kolendry, poszatkowanej
1 łyżka oliwy do smażenia krewetek
1 łyżka masła do smażenia warzyw

Makaron należy zaparzyć wrzątkiem (według instrukcji na opakowaniu). Cukinię tniemy obieraczką do warzyw na cieniutkie tasiemki, trochę jak pappardelle. Marchewkę tniemy w długie, cieniutkie paseczki (nożykiem do julienne), żeby wyglądała jak spaghetti. Rozgrzewamy dwie patelnie, na jedną wkładamy masło, na drugą oliwę. Najpierw wrzucamy czosnek (po pół na każdą patelnię), chili (większość na oliwę, tylko trochę na masło, trawę cytrynową (na masło). Do oliwy dokładamy krewetki, skrapiamy lekko sosem rybnym i smażymy, aż będą gotowe (jakieś 3 minuty). Pod koniec smażenia skrapiamy je lemonką. Na masło wkładamy cukinię z marchewką, bardzo oszczędnie skrapiamy sosem rybnym i sojowym oraz lemonką (sok z połówki). Na talerz kładziemy makaron, na makaron krewetki (polewamy sokiem z patelni, jeśli jakiś został), obok układamy warzywne spaghetti. Posypujemy kolendrą. Voila!

Przepis jest na dwie nieduże porcje, każda 250 kcal, 6 g tłuszczu i 12 g białka.

środa, 15 maja 2013

Szparagi z szynką szwardzwaldzką i młodymi ziemniaczkami




Oto banalnie prosty sposób na białe szparagi. Podpatrzony od mojego teścia, a zapożyczony oryginalnie z kuchni niemieckiej. Cały sekret tkwi w intensywnym smaku szynki i sporej ilości topionego masła.

Składniki:


2 pęczki białych szparagów
15 cieniutkich plasterków szynki szwardzwaldzkiej
pół kilo młodych ziemniaczków
50 g stopionego masła do polania

Ziemniaki czyścimy i gotujemy w łupinkach. Szparagom odcinamy zdrewniałe części łodyżek i je gotujemy w lekko osolonej wodzie. Na talerzu podajemy osobno ułożone ziemniaki, szparagi i szynkę, wszystko polane stopionym masłem.

Proporcje są na trzy porcje, każda ma 440 kcal, 12 g tłuszczu i 6 g białka.

wtorek, 14 maja 2013

Sticky toffee pudding czyli daktylowe ciasto z polewą toffi


To najniebezpieczniejszy ze znanych mi deserów- jest nieprzyzwoicie pyszny i kompletnie uzależniający. Polecam serwować kiedy się ma gości, żeby nie starczyło na zbyt wiele dokładek.

Składniki:


Ciasto:


200 g daktyli bez pestek
250 ml wrzątku
1 łyżeczka sody oczyszczonej
50 g stopionego masła
120 g cukru demerara
2 jajka
wanilia (może być cukier waniliowy)
1 łyżka ciemnego syropu cukrowego*
1 łyżka ciemnej molasy z trzciny cukrowej* 
175 g mąki
1.5 łyżeczki proszku do pieczenia

*(zamiast syropów można dodać 50 g ciemnego cukru muscovado i szczyptę soli)

Sos toffi:


100 g masła stopionego
100 g cukru demerara 
200 ml słodkiej śmietanki 30 %
opcjonalnie 1 łyżka ciemnej molasy*

*Napisałam, czym można zastąpić molasę, bo chociaż ją zupełnie uwielbiam, jestem w tym raczej odosobniona. Molasa ma bardzo silny, wręcz ziołowy aromat, jest lekko słona i mocno zmienia smak końcowy deseru. Proponuję więc dodawać ją tylko po wcześniejszym upewnieniu się, że się ją naprawdę lubi. 

Przygotowanie:


Daktyle zalewamy wrzątkiem, dodajemy sodę i odstawiamy na 10 minut, po czym je miksujemy.
Ciasto zaczynamy od utarcia masła z cukrem i jajkami na blado i do masy dodajemy syropy. Osobno mieszamy mąkę z proszkiem i dodajemy do masy maślano-jajeczno-cukrowej. Dodajemy daktyle i mieszamy dokładnie. Całość przekładamy do dokładnie wysmarowanej masłem foremki (tradycyjnie powinna by prostokątna albo kwadratowa, bok około 20 cm) i pieczemy na 180 stopniach przez jakieś 40 minut.

Sos przygotowujemy w rondelku topiąc masło z cukrem, mieszając aż się cukier całkiem rozpuści, wtedy możemy dodać molasę i syrop i na końcu śmietankę. Podajemy na gorąco: i ciasto i sos, ale efekt jest jeszcze większy, jeśli się zaraz przed podaniem dołoży do tego kulkę lodów waniliowych. Mmmm... 

Oczywiście przy tym przepisie nie podaję wartości kalorycznej.







poniedziałek, 13 maja 2013

Moja ulubiona wiosenna zupa jarzynowa



Składniki:


1 mały kalafior
1 por
1 korzeń pietruszki
1 spora kalarepka
duża garść zielonej albo żółtej fasolki
5 młodych marchewek, oskrobanych
kubek młodego, zielonego groszku
kilka (3 średnie) młodych ziemniaków
kawałek selera albo 4 łodygi selera naciowego
30 ml śmietanki 30%
pęczek koperku

Ziemniaki, marchewkę, fasolki, pietruszkę, pora, kalarepkę oraz seler należy pociąć na kawałki i gotować w osolonej wodzie, aż zmiękną. Pod sam koniec dodać zielony groszek. Ugotowaną zupę doprawić śmietanką i koperkiem. Jeżeli ktoś woli bardziej intensywny smak to można dodać trochę organicznego bulionu warzywnego w proszku.


czwartek, 9 maja 2013

Zupa krem z selera i brokułów



Składniki:


1 średni seler
3 łodygi selera naciowego
3 duże ziemniaki
1 duży brokuł
2 litry bulionu warzywnego
250 ml creme fraiche
gałka muszkatałowa
pieprz czarny (albo kolorowy)
ciabatta (cały długi bochenek)
200 g sera brie
garść kwiatów tymianku (albo obrane z gałązek listki)

Przygotowanie:


Warzywa tniemy w kostkę, brokuły dzielimy na różyczki a łodygi tniemy na kawałki i zalewamy bulionem. Jeśli warzywa nie są zakryte, dolewamy trochę wody. Gotujemy na małym ogniu tak długo, aż wszystko będzie miękkie. Miksujemy na krem, doprawiamy śmietaną (najpierw rozprowadzamy śmietanę w kubku z niewielką ilością zupy), doprawiamy gałką, pieprzem i wrazie potrzeby solą.
Ciabatte kroimy na kromki, na każdą kładziemy plaster sera brie, wsadzamy do piekarnika pod rozgrzany grill i pieczemy aż ser się zazłoci. Po wyciągnięciu z pieca grzanki przekrajamy na pół i nakładamy delikatnie na nalaną do miseczek zupę. Posypujemy kwiatami (albo listkami) tymiaku.

Wychodzi z tego 8 porcji (na każdej jakieś trzy grzanki).


poniedziałek, 6 maja 2013

Ciasteczka owsiane z rodzynkami





Składniki:


120 g masła, stopionego
120 g brązowego cukru
120 g płatków owsianych
100 g mąki
120 g rodzynek
1 duże jajko
cukier waniliowy
1 łyżeczka cynamonu
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
1/4 łyżeczki soli

Utrzeć masło z cukrem, cukrem waniliowym i jajkiem. W osobnej misce wymieszać sodę, mąkę, cynamon i sól, całość dodać do masy maślano-cukrowo-jajecznej i wymieszać. Dodać płatki owsiane i rodzynki. Wstawić na pół godziny do lodówki, żeby się schłodziło i przełożyć na wyłożoną papierem blachę. Piec w 175 stopniach przez 12 minut.

Wychodzi z tego około 25 cisteczek, każde ma 100 kcal, 4 g tłuszczu i jeden g białka.





niedziela, 5 maja 2013

Cantuccini



Składniki:


500 g mąki
400 g cukru
250 g migdałów ze skórką (mogą być lekko uprażone)
4 jajka
1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia
1/4 łyżeczka soli
1 cukier waniliowy
skórka otarta z jednej cytryny
50 g topionego masła
30 ml porto

Przyrządzanie:


Mąkę, cukier, proszek, skórkę z cytryny i wanilię mieszamy razem. Po środku robimy wgłębienie i do niego wbijamy jajka, wlewamy masło i porto. Mieszamy mokre składniki z suchymi - najpierw widelcem, potem rękoma. Ciasto jest mocno klejące, więc trzena je potem łyżka nakładać na stolnicę hojnie posypaną maką. Nakładamy cienkie paski ciasta na mąkę: jakieś 4-5 cm grubości i 20 cm długości. Wałki obtaczamy w mące, strzepujemy nadmiar mąki i przekładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Pieczemy w temperaturze 170 stopni przez 30 minut (powinny być lekko złote). Wyjmujemy i tniemy na małe plasterki. Plasterki układamy na blasze i pieczemy kolejne 15 minut z każdej strony na 150 stopni. Można również przed włożeniem do pieca posmarować plasterki glazurą z rozbitego jajka, cukru waniliowego i skórki pomarańczowej. Staramy się nie zeżreć wszystkich w ciągu jednego dnia.



sobota, 4 maja 2013

Indyk i jego banda: Piżmak, Pasternak, Patat, Ziemniak oraz Żórawina,



Danie jest wieloskładnikowe i wygląda na dość sporą operację, ale w sumie robi się to wszystko bardzo szybko i tylko trzeba mieć czas, żeby zamarynować indyka conajmniej parę godzin przed pieczeniem, a najlepiej wrzucić go w marynatę dzień wcześniej.


Składniki:


Pierś z indyka (około 800 g)

marynata do indyka:

  • 100 ml sosu sojowego
  • pół główki czosnku
  • 50 ml oleju słonecznikowego

pieczone warzywa:
  • 2 średnie pasternaki
  • 2 duże pataty
  • 4 średnie ziemniaki
  • gałązka rozmarynu
  • gałązka tymianku
  • 2 lyzki oleju słonecznikowego
  • sól

piżmak z patelni:
  • pół dużego piżmaka albo cały mały
  • szałwia, 1-2 listki
  • 2 łyżki masła
  • sól

sos żórawinowy:

  • 250 g żórawiny (używam zazwyczaj mrożoną)
  • 1-2 łyżki cukru
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 3 gozdziki

Przygotowanie:


Indyka wraz z marynatą wrzucamy na gorącą patelnie, krótko podsmażamy z obu stron, żeby się przyrumienił, podlewamy szklanką wody, przykrywamy pokrywką i dusimy na małym ogniu jakąś godzinkę. Co jakiś czas go obracamy i uzupełniamy wodę.

Warzywa kroimy w sporą kostkę, w dużej misce mieszamy pasternak i patata z olejem, solą i tymiankiem i przekładamy na blachę, po czym w tej samej misce mieszamy ziemniaki z solą, rozmarynem i olejem i też przekładamy na blachę. Warzywa powinny leżeć pojedynczą warstwą. Wsadzamy do pieca na 180-200 stopni na jakąś godzinkę.

Piżmaka kroimy na małe kawałki, wrzucamy na patelnię o grubym dnie z dwoma łyżkami masła i powoli smażymy dość często mieszając. W trakcie solimy gruboziarnistą solą.  Piżmak będzie potrzebował trochę czasu, żeby zmięknąć, więc trzeba go smażyć na niskim ogniu, żeby się nie przypalił. W niektórych miejscach się zabrązowi, co jest stanem wskazanym, ale należy unikać koloru czarnego. Pod koniec smażenia należy dodać porwane listki szałwi (dwa powinny wystarczyć). Piżmak powinien być miękki i miejscami rozsypująco się kremowy.

Sos żórawinowy jest bardzo mało przetworzony: żórawinę gotujemy na 1/4 szklanki wody, z dorzuconymi gozdzikami. Jak się zacznie gotować, dosładzamy do smaku- jakieś dwie stołowe łyżki, ale wszystko to zależy od tego, jak kwaśna jest żórawina. Ważne, żeby nie wyszedł z tego słodki dżem.  Jak jest już ugotowana i zbyt płynna, to w miarę potrzeby zagęszczamy mąką ziemniaczaną.

Jeżeli komuś brakuje koloru zielonego na talerzu (tak jak mi), to do dania można też dodatkowo podać brukselki (mogą też być pieczone) albo zieloną fasolkę. Mięso można polać sosem z patelni, ale ostrożnie, bo pewnie będzie mocno słony.

Danie jest na jakieś 4-5 osób.

piątek, 3 maja 2013

Chłodnik litewski

Składniki:


duży pęczek botwiny z młodymi buraczkami
pęczek koperku
pęczek rzodkiewki
1 długi ogórek albo kilka małych
6 jajek gotowanych na twardo
0.5- 1 litr bulionu (tylko tyle, żeby przykryć buraki i botwinę)
1- 1.5 litra gęstego kefiru lub gęstej maślanki
cytryna i cukier do doprawienia

Przyrządanie:


Botwinę z grubsza siekamy, kilka młodych buraczkow obieramy i też siekamy, wrzucamy to wszystko do bulionu i gotujemy, aż buraczki będą miękkie. Dodajemy cytrynę i cukier do smaku, ewentualnie dosalamy. Wywar powinien być słodko-kwaśny i dość intensywny w smaku.  Teraz trzeba podstawę chłodnika ochłodzić parę godzin w lodówce. Jak jest już zimny, dodajemy kefir (tyle, żeby chłodnik był wściekle różowy), dodajemy poszatkowany koperek, pokrojony w kawałeczki ogórek, rzodkiewkę. Mieszamy i na koniec dodajemy pokrojone w ćwiartki jako na twardo.

czwartek, 2 maja 2013

Okoń nilowy z oliwkową salsą






Danie jest strasznie proste, ale bardzo mi się spodobało połaczenie smaków, zwałaszcza w kombinacji z zapiekanką z bakłażanów i pomidorów.

Składniki:


Salsa:

garść twardych oliwek z pestkami (najlepiej kolorowych, ale można też użyć samych zielonych)
skórka z 1/2 cytryny
sok z 1/2 cytryny
czerwone chili
sól
kolorowy pieprz
oliwa z oliwek- 1 łyżka

Ryba:

Okoń nilowy 800 gr (około 150-200 g na osobę)
sól
3 łyżki oliwy do smażenia
sok z pół cytryny

Przygotowanie:

Salsę przygotowałabym najlepiej godzinę wcześniej, żeby smaki się przegryzły, ale jak nie ma czasu, to i tak będzie pyszna. Oliwki i chili kroimi w drobniuteńką kosteczkę, mieszamy z resztą składników i odstawiamy do lodówki. Rybę płuczemy, suszymy, solimy, obtaczmy w mące i siup z nią na rozgrzaną oliwę na patelni. Smażyć najlepiej na średnim ogniu na złoto i 5 minut przed końcem skropić cytryną. Gdyby filet był za gruby i nie chciał dojść w środku, to zawsze go można potrzymać na niskim ogniu pod przykrywką i pod koniec odsłonić i podpiec na wyższej temperaturze, żeby był chrupiący.

Rybę należy podawać zaraz po zdjęciu z patelni z salsą na wierzchu, ze świeżą bagietką i najlepiej w towarzystwie zapiekanki z bakłażanów i pomidorów.




Zapiekanka z bakłażanów i pomidorów




Składniki:


1 spory bakłażan
4 duże pomidory, pokrojone w plastry
2-3 łyżki oliwy
3 małe cebule
4 ząbki czosnku
50 gr tartego parmezanu
2 łyżki świeżego tymianku i oregano (poszatkowanych)

Przyrządzanie:


Bakłażana tniemy na cienkie plastry, cieniutko smarujmy oliwą za pomocą pędzla i wsadzamy pod rozgrzany grill. Pieczemy z obu stron, aż będą złote. Cebule kroimy w piórka, czosnek w cienkie plasterki i razem podsmażamy na reszcie oliwy na złoto. W niewielkim naczyniu żaroodpornym układamy wszystko warstwami: najpierw bakłażan, potem pomidory, na nie sól, czarny pieprz świeżo mielony, tymianeki oregano, następna w kolejce jest smażona cebula z czosnkiem i wszystko od nowa: bakłażan, pomidory itd. Górna warstwa powinna się składać z pomidorów z przyprawami, więc cebula wtedy ląduje pomiędzy bakłażanem a pomidorami. Wsadzamy do pieca na 200 stopni, po pół godziny wyjmujemy, posypujemy parmezanem i wsadzamy spowrotem na jakieś 20 minut (ser się powinien roztopić i przypiec na bokach). I gotowe! Jest pyszna solo serwowana z bagietką albo ciabattą, albo jako dodatek do dań, np. do smażonego okonia nilowego z salsą oliwkową.



niedziela, 28 kwietnia 2013

Fusilli z bekonem, bobem, groszkiem i śmietaną


Składniki:


300 g suchego fusilli
1 szalotka, poszatkowana w kostkę
łyżeczka masła
150 gram bobu (ugotowanego i obranego ze skórek)
120 gram ugotowanego zielonego groszku
120 g surowego, chudego bekonu w cienkich plasterkach
125 gęstej śmietany (najlepiej creme fraiche)
opcjonalnie parmezan do posypania
świeżo mielony czarny pieprz

Przepis jest inspirowany szybką improwizacją koleżanki Żuk.
Zaczynam od gotowania bobu. Potem wstawiam wodę na makaron i w międzyczasie obieram bób, krótko gotuję groszek, podsmażam szalotkę na łyżce masła. Wrzucam makaron do gotującej się wody. Na suchej patelni podsmażam krótko plastreki bekonu, tak, ze są ścięte i miejscami przypieczne. Tnę bekon na kawałki. Dokładam bekon na patelnię do szalotki, zalewam śmietaną, rozgrzewam patelnię, i jak się sos zaczyna gotować, dodaję obrany bób i dobrze odcedzony groszek. Sos mieszam z ugotowanym makaronem i posypuję tartym parmezanem i świeżo mielonym pieprzem.

Wychodzą z tego 4 porcje, każda ma 450 kcal, w tym 13 g tluszczu i 22 g białka.

niedziela, 14 kwietnia 2013

Łosoś pieczony z papryką



Składniki:


800 g łososia (duży filet bez skóry)
4 szalotki, pocięte w piórka
4 ząbki czosnku, w plasterkach
3 papryki (najlepiej kolorowe: czerwona, pomarańczowa i żółta) w dużą kostkę
sok z pół cytryny
sól

Dodatki:

ziemniaki
(ugotowane, ugniecione z masłem i siekaną pietruszką na puree, z odrobiną gałki muszkatałowej)


Przygowanie:


Przygotowanie jest dziecinie proste. Piekarnik rozgrzewamy na 220 stopni, rozgrzewamy w nim naczynie do zapiekania. Na gorące naczynie kładziemy filet z łososia, skrapiamy cytryną, solimy, posypujemy czosnkiem, szalotkami i na końcu papryką. Wstawiamy do pieca na jakieś pół godziny, aż papryki zaczną się u góry przypiekać.

Można jednocześnie wstawić do pieca puree, żeby się zazłociło u góry i żeby je można było w tym samym czasie podać. W sumie nie trzeba do tego dania wiele więcej dodatków, ale można podać z fasolką albo szparagami.

Porcja jest na 4 osoby.



Schab ze śliwkami



Ze względu na to, że jeden domownik wolał wersję grzybową, dusiłam mięso dla każdego osobno, w indywidualnych naczynkach do zapiekania. Można jednak wszystko wsadzić razem do większego naczynia- powinno mieć pokrywkę. 

Składniki (na jedną porcję):


200 g chudego schabu, pokrojonego w kostkę
1 szalotka
1 ząbek czosnku
100 ml białego wina
2 duże suszone śliwki
100-150 ml bulionu
gałązka świeżego tymianku
sól, pieprz do smaku


Szalotki trzeba przysmażyć na oliwie, aż się zaczną karmelizować, włożyć na dół naczynka do zapiekania. Czosnek lekko przyrumienić i dodać do szalotek. Wlać wino na patelnię i na wysokim ogniu 2/3 odparować. Przelać do szalotek. Dołożyć do nich mięso, śliwki pokrojone na kawałki, zalać bulionem (solonym), żeby mięso było prawie całkiem przykryte. Wrzucić tymianek, nakryć pokrywką i trzymać w piecu na 180 stopni przez conajmniej 2 godziny.

Mięso powinno być zupelnie mięciutkie a sos intensywnie pachnący śliwkami.

Można podawać z kaszą jęczmienną, jaglaną albo ziemniakami pieczonymi z rozmarynem i czosnkiem.   Ewentualnie po prostu z bagietką, którą można maczać w sosie. Dobrze pasuje z blanszowanymi brokułami i ugotowaną na chrupiąco drobną zieloną fasolką.





sobota, 13 kwietnia 2013

Bliny z sosem litewskim



Sos eksperymentalny pod tytułem "litewski" nie ma nic z Litwą do czynienia tylko jest pochodną chłodnika litewskiego. Pomysł na taki dodatek do blinów mi wpadł do głowy, kiedy chciałam podać jakieś warzywa do blinów obok/zamiast wędzonego łososia. Okazało się, że pasuje świetnie- tak, jak zazwyczaj buraki świetnie współgrają z kaszą gryczaną i z chrzanem.

Bliny:


100 g mąki pszennej
100g mąki gryczanej
20 g drożdży
300 ml mleka
1 łyżeczka cukru
1 łyżeczka soli
20 g roztopionego masła
1 jajko
olej słonecznikowy do smażenia

Przyrządzanie:

1/3 szklanki mleka lekko podgrzewamy, dodajemy 1 kopiastą łyżkę mąki, łyżeczkę cukru, rozpuszczamy w tym roztworze drożdże i odstawiamy na 15 minut. W dużej misce mieszamy mąkę, rozpuszczone masło, mleko, żółtko, sól i oddajemy zaczyn drożdżowy. Całość mieszmy, przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na jakąś godzinę (aż wyrośnie). Małą chochelką nakładamy kleksy cista na rozgrzaną patelnię. Smażymy na prawie suchej patelni (tylko lekko natłuszczonej olejem) na niskim ogniu z dwóch stron, na złoto. Najlepsze są podawane na ciepło.

Sos litewski :


1 duży burak, ugotowany w skórce
10 rzodkiewek
pół ogórka
koperek
2-3 łyżeczki czystego chrzanu
creme fraiche (w wersji niskokalorycznej jogurt grecki)
opcjonalnie: kiełki rzodkiewki

Buraka obieramy ze skórki, kroimy w cieniutkie paseczki. Rzodkiewkę i ogórka również drobno kroimy, koperek siekamy, wszystko mieszamy z creme fraiche i chrzanem. Buraki zazwyczaj są bardzo słodkie, więc cukru już nie trzeba dawać, tylko ewentualnie parę kropli cytryny i odrobinę soli. W przypadku buraków zawsze dobrze mieć pod ręką cytrynę i cukier, żeby wybalansować smak. Ja dodałam do tego jeszcze sporą garść kiełków rzodkiewki, przez co sos był jeszcze bardziej pikantny i rzodkiewkowy.


Inne możliwe dodatki:

  • creme fraiche mieszana z chrzanem podana z wędzonym łososiem i koperkiem
  • jogurt grecki (lub śmietana) z siekanym koperkiem, świeżym estragonem i szczypiorkiem. Ten sos najbardziej smakował mojej córce jako komplet do łososia.  



poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Pieczone brukselki i kapusta z kaszą jaglaną



To jest zupełnie proste danie, które zostało zainspirowane przez przepis na kapustę pieczoną na blogu  Smakoterapia. Przepis został trochę zmodyfikowany i stał się częścią dania, w którym tak naprawdę to rządzą brukselki. Mięsożercom można dorzucić do tego pieczone organiczne kurze udko.

Składniki:


1 mała czerwona kapusta
0.5 kg brukselek
200 g kaszy jaglanej (albo gryczanej, jęczmiennej, couscous, itd)
oliwa z oliwek
2 łyżki masła (niekoniecznie, może być oliwa albo i bez)
ocet balsamiczny
crema di balsamico (opcjonalnie)
kilka gałązek tymianku
3 ząbki czosnku

Na początek trzeba rozgrzać piekarnik na 230 stopni. Brukselkę obrać z zewnętrznych liści, wsadzić do garnka z wodą i z grubsza ugotować (może być dalej twardawa)

W międzyczasie kapustę pocięłam na grube plastry, ułożyłam w nasmarowanym oliwą naczyniu  żaroodpornym, lekko posmarowałam górę oliwą (użyłam pędzla), potem pokropiłam octem balsamicznym, crema di balsamico i rozsmarowałam po wierzchu pędzlem. Rozgniotłam ząbki czosnku bez obierania z łupinki, posmarowałam nimi plastry kapusty z góry i co pozostało powkładałam między plastry. Posypałam całość gruboziarnistą solą i gałązkami świeżego tymianku.

Brukselki obtaczam w łyżce masła i przekładam do osobnego naczynia żaroodpornego. Kapustę oraz brukselki wstawiłam do rozgrzanego pieca na jakieś pół godziny- 40 minut. Można trzymać dłużej i na niższej temperaturze- wtedy kapusta wyjdzie bardziej miękka i mniej przypieczona na bokach. Brukselki wychodzą pięknie przyrumienione na brązowo- pycha.

Kiedy kapusta i brukselki siedzą w piekarniku można ugotować kaszę. Przepis na kaszę jaglaną można znależć również na Smakoterapii. Ważne, żeby ją prażyć parę minut nim się ją zaleje wrzątkiem i zacznie gotować. Generalna zasada na kaszę jaglaną to 2 razy więcej płynu niż kaszy. Można też podać to danie z inną kaszą- zależy, co kto lubi. Po ugotowaniu kaszy dodaję do niej łyżkę masła, głównie dla aromatu.

Przepis jest na 3 porcje, każda ma jakieś 500 kcal, 10 g tłuszczu i 18 g białka.




Krem z groszku


Składniki:


pół kilo mrożonego drobnego groszku
trzy średnie ziemniaki
2 łodygi selera naciowego
2 łyżki creme fraiche
1,5 litra bulionu
świeże oregano

grzanki:

ciabatta albo bagietka- parę małych kromek
ciemny chleb alno razowa bułka z ziarenkami- jedna kromka
3 ząbki czosnku
suszone oregano
łyżka masła
2 łyżki oliwy

Ziemniaki i seler pokroić i gotować w bulionie, aż ziemniaki będą gotowe.

W międzyczasie można przygotować grzanki. Kroimy pieczywo w kosteczki, wrzucamu na patelnię z rozgniecionym czosnkiem, posypujemy grubo mieloną solą morską i suszonym oregano i na niskiej temperaturze pozwalamy im się przysmażać i jednocześnie wysuszyć. Niestety czosnek się nam zwęgli, więc albo można go wyłowić z patelni i wyrzucić, albo grzanki potem wybrać płaską łyżką do makaronu, tak żeby nie nagarniać spalonych okruchów.

Do ugotowanej zupy można teraz dodać mrożony groszek, zagotować chwilę, odstawić z gazu i jak trochę przestygnie bardzo dokładnie zmiksowac na gładki krem. Odlać pół kubka zupy i rozmieszać z nią śmietanę na gładką masę, po czym spowrotem dodać do zupy i zamieszać
. Posypać kilkoma porwanymi listkami świeżego oregano. Podawać z grzankami.

Wychodzi 6 porcji zupy, bez grzanek ma jakieś 120 kcal, 2 g tłuszczu, 5 g białka

Risotto grzybowe



Składniki:


1/2 kg ryżu arborio
60 g masła
250 ml białego wina
3/4 litra bulionu warzywnego (może być potrzebne więcej)
kubek suszonych grzybów, najlepiej prawdziwków
3 szalotki
2 łodygi selera naciowego
300 g świeżych grzybów leśnych (albo pieczarek)
100 g tartego parmezanu (opcjonalnie)
natka pietruszki (opcjonalnie)

Suszone grzyby zaparzamy 1/2 litra wrzątku i odstawiamy na potem. Grzyby leśne kroimy w duże kawałki, małe grzybki przecinamy tylko wzdłuż na pół, podsmażamy na łyżce masła na patelni. Poszatkowane szalotki i drobno pokrojone łodygi selera wrzucamy do sporego garnka o grubym dnie i dusimy na łyżce masła, aż zmiękną. Dorzucamy ryż i podmażamy parę chwil intensywnie mieszając. Wlewamy wino i mieszamy, aż zostanie wchłonięte przez ryż. Dodajemy po pół kubka gorącego bulionu, mieszamy aż się wchłonie i tak po trochu dodajemy cały bulion, za każdym razem mieszając i czekając aż dolany płyn zostanie wchłonięty przez ryż.  Odstawiamy na chwilę garnek z ognia. Wywar z grzybów przelewamy do innego naczynia przez sitko, a zaparzone grzyby siekamy i również dodajemy do risotto. Stawiamy garnek na ogniu i teraz dodajemy po trochu wywar z grzybów, dalej intensywnie mieszając. W zależności od ilości płynów ryż będzie bardziej al dente albo bardziej rozgotowany. Jak jest za twardy, zawsze można dodać więcej bulionu albo wywaru z grzybów. Kiedy ryż ma właściwą konsystencję (ja wolę, kiedy jest bardziej miękki i kremowy, więc dodaję więcej wywaru z grzybów)) dodajemy podsmażone grzyby z patelni, mieszamy, dodajemy resztę masła i ewentualnie garść lub dwie tartego parmezanu. Zażarci miłośnicy pietruszki mogą posypać risotto siekaną natką.

Wychodzi z tego około 7 małych porcji, licząc z parmezanem każda 374 kcal, 10 g tłuszczu i 12 g białka.

piątek, 5 kwietnia 2013

Mazurki


Składniki:


300 g mąki
150 g cukru
250 g masła
wanilia (1 cukier waniliowy)
1 jajko

masa kajmakowa (po latach udręki stania nad garnkiem z gotującym się mlekiem do 2 w nocy przeszłam na gotową- jest pyszna.)

do przybrania:

migdały
smażone skórki pomarańczowe
rodzynki

Przygotowanie:


Piekarnik nagrzewamy na 180 stopni. Przygotowujemy blachę (lub małe blaszki) z wyciąganym dnem. Nasmarowujemy je masłem.

Mazurki robi się bardzo szybko i bezboleśnie. Na czysty blat wysypujemy mąkę, cukier, wanilię i w tenże kopczyk wkładamy kostkę zimnego masła i siekamy je nożem aż się zamieni w drobne kawałeczki obsypane mąką. Dodajemy jajko i szybko wyrabiamy w ręku żeby wyszła nam jednolita, maślana kulka ciasta. Kruchego ciasta się nie wyrabia- im krócej je miętosimy, tym lepiej.

Gotowym ciastem wykładamy blachę palcami układając rant (żeby nam potem masa nie wypłynęła). Nakłuwamy środek widelcem w kilku miejscach. Wsadzamy do pieca i pieczemy jakieś pół godziny, ale to zupełnie zależy od wielkości blachy. Trzeba je obserwować. Jeżeli dno marurków będzie się za bardzo podnosiło trzeba je jeszcze raz ponakłuwać widelcem. Wyjmujemy kiedy są złote a ranty zaczynają być lekko brązowe.

Powyjęciu z pieca trzeba im dać się ostudzić, wyjąć z blachy i posmarować czym wola, na przykład masą kajmakową. Ubrać pięknie i nie jeść wszystkich na raz, po się potem nie da spać (obserwacja na podstawie doświadczenia).

W przypadku mazurków kalorii nie liczymy, bo psują apetyt.